Dom Ojca Pio w Radawie

Dom Ojca Pio w Radawie

Zalew w Radawie

Księga gości

Napisał(a) Zofia |

Chrystus zmartwychwstał!
Wesołego Alleluja życzy Zofia

Napisał(a) Teresa |

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę, aby wszystkie dni w roku były tak piękne i szczęśliwe, jak ten wigilijny wieczór. Wszystkim pracownikom Domu Ojca Pio życzy Teresa z Kielc.

Napisał(a) Zofia |

Niech magiczna moc Wigilijnego Wieczoru przyniesie spokój i radość. A Nowy Rok obdaruje pomyślnością i szczęściem.
Życzę wszystkim pracownikom, najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku.

Napisał(a) Teresa |

W sanatorium Ojca Pio byłam wielokrotnie. Chciałam wszystkim dać świadectwo o niezwykłości tego miejsca. Do Radawy jechałam nie tylko na dietę warzywno-owocową, ale wiedziałam też, że jest tam Duch Ojca Pio. Jestem Jego czcicielką. W roku 2013 zachorowałam na złośliwego raka trzonu macicy. Badania wykazały, że moja sytuacja zdrowotna była krytyczna. Ciężka operacja, brachyterapia i radioterapia to było moje leczenie. Resztę życia powierzyłam Panu Bogu i Ojcu Pio. Zaraz po wyjściu ze szpitala udałam się do Radawy, do kaplicy Ojca Pio. Od tego czasu jeżdżę co roku. Moja modlitwa, komunia święta i dieta oczyszczająca warzywno-owocowa sprawiły, że jestem uzdrowiona. Minęły już 3 lata, a badania wykazują, że jestem zdrowa. Moim zdaniem czyste serce i dieta warzywno-owocowa czyni cuda. Na dole w sanatorium mieści się stołówka, a na pierwszym piętrze jest kaplica Ojca Pio z Tabernakulum. Połączenie tych dwóch rzeczy stanowi jedno, reszta jest dodatkiem. Pozdrawiam serdecznie pracowników i pensjonariuszy ośrodka w Radawie. Ostatnio byłam tylko tydzień od 29.10 do 5.11.2016r. Z powodu braku urlopu. Dziękuję Teresa.

Napisał(a) Tadeusz |

Pierwszy raz byłem tutaj na przełomie maja i czerwca tego roku.
Bez egzaltacji powiem: jeżeli był na świecie RAJ, to był na pewno właśnie tu. Dieta odniosła swój pozytywny skutek,radość ogromna. Pozdrawiam wszystkich pracowników i szczerze chylę czoło w podzięce za ich pogodę ducha,cierpliwość i profesjonalizm. Właśnie ta niepowtarzalna atmosfera wzbudziła
tak wielką nostalgię, że nie mogę doczekać się następnego przyjazdu.

Napisał(a) Patrycja |

Byłam w lipcu tego roku. Na tydzień tylko, ale to wystarczyło, by na długo pozostała we mnie atmosfera tego miejsca. Na chcących poratować zdrowie dietą owocowo-warzywną czeka prawdziwa uczta smaków i kolorów. Posiłki są kilkudaniowe i przepyszne. Na pragnących wiedzy na temat zdrowego odżywiania czekają spotkania z dietetykiem. Dla chcących poradzić się odnośnie stanu zdrowia i przebiegu diety są do dyspozycji spotkania z lekarzem. Każdy może wybrać dla siebie to, co najbardziej mu odpowiada jeżeli chodzi o spędzanie czasu. Gimnastyka pod okiem fachowego instruktora, spacery po lesie i okolicy, liczne wycieczki. Ośrodek położony jest wśród drzew sosnowych, oddycha się tu pełną piersią. Kuracjusze z zanieczyszczonych terenów naszego kraju odczują na czym polega różnica :) Domki i ośrodek są praktycznie nad zalewem. Jest pięknie :) A przemiły personel tworzy ciepłą, rodzinną atmosferę :) Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za Wasze zaangażowanie i serce. Tworzycie duszę tego miejsca, nad którym czuje się opiekę patrona - św. Ojca Pio.

Napisał(a) Jan |

Nie byłem, nie zobaczyłem, ale muszę tam być aby zwyciężyć

Napisał(a) Stanisława |

Pobyt w dn 12 09 2015r- 26 09
Wciąż las ten sam i dom Ojca Pio czeka otworem. Sam patron zaprosił nas już dawno, naszą pierwszą myślą o tym domu.
Wszyscy się starają być nie tylko mili, ale potrzebni sobie na wzajem.
Serdeczna atmosfera, to ona ujmuje Tych którzy w to miejsce trafiają.
Chętnie przyjeżdża się po raz kolejny, choć ścieżki te same i powietrze cudne.
Oddychamy wonią jodeł, sosen i świerków.
Snujemy ciche marzenia, żeby jakoś zapuszkować, choć troszkę wonnego powietrza.
Kuchnia jest urozmaicona również uśmiechem kelnerów, wszystkie potrawy są barwne, smaczne, starannie przybrane.
Nie tylko mnie urzekła myszka cytrynowa.
Nie zwykła prostota tutaj króluje, no jak inaczej może być skoro Król nad królami tutejszej kaplicy przebywa, Nasz Pan Jezus Chrystus.
I wszystko było by w samych superlatywach, gdyby nie gabinet pielęgniarski. To tam zbierają się co dzień o, 7 rano Ci co pragną polepszyć swe wyniki;- stają na wadze, mierzą ciśnienie, i cholesterol.
Kolejka robi się szybko i nikt nie ma prawa wejść bez kolejki, co prawda to jestem ekspertem w tej dziedzinie i wkręciłam się parę razy nie stojąc w kolejce.
Dzisiaj nie stety wytknięto mi to w sposób okrutny, cała kolejka rykneła, oto ta co kolejkę omija.
Co ja na to, pięknie do ziemi się ukłoniłam i powiedziałam, a SZCZĘŚĆ BOŻE, MOŻE I WAM SIĘ POSZCZĘŚCI.
No każdy już przeżywa wyjazd i sytuacja staje się napięta.
Nasi Ojcowie Duchowni, tknieci Wolą Bożą głoszą nam co dnia rekolekcje, w tej mierze Ks Góra natchniony duszpasterz głosi skutecznie słowo boże i każdy kto pragną odszedł wyciszony.

Strona używa plików cookie. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie,
zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Zapoznaj się z ustawieniami swojej przeglądarki internetowej aby zarządzać plikami